
7. września 2011 roku małopolscy falangiści wywiesili na wiadukcie nad drogą wylotową z Krakowa transparent z hasłem "Solidarni z Łukaszenką". Akcja spotkała się z zainteresowaniem przechodniów i lokalnych mediów, jaskrawo kontrastując ze wszystkimi innymi inicjatywami "polskimi" dotyczącymi państwa białoruskiego i jego władz.
Prezydent Republiki Białorusi i jego władze są solą w oku różnych "prawoczłowieczych" i "demokratycznych" działaczy, bredzących coś o "ostatniej dyktaturze Europy" a także niemieckich i polskich służb specjalnych, zaangażowanych w montowanie tzw. "demokratycznej opozycji". Co budzi najwyższy niepokój, siły dążące do rozkładu białoruskiej państwowości zdołały dokonać rozłamu w Związku Polaków na Białorusi, chcąc z półmilionowej mniejszości polskiej uczynić narzędzie swych intryg. Jednak większość Polaków żyjących w granicach państwa białoruskiego, niejednokrotnie pochodzących z rodów pamiętających lata wspólnej państwowości w ramach Pierwszej Rzeczypospolitej, prawidłowo rozpoznała swe żywotne interesy i nie dała się zwieść propagandzie.
Utożsamianie celów polityki polskiej z celami polityki Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej skończyć się może tylko w jeden sposób: porażką państwa i narodu polskiego.
Nasz transparent, dzielnie stawiający opór niesprzyjającym warunkom atmosferycznym, niech będzie prztyczkiem w nos wszystkim marzącym o wasalizacji krajów Europy Środkowej.
Polecamy tekst koordynatora Dzielnicy Małopolskiej Falangi, Adama Danka: "Oś Warszawa-Mińsk"
0 komentarze:
Prześlij komentarz